Postać
Zygmunt Miłkowski 1824-1915

 

Zygmunt Miłkowski urodził się w roku 1824. Wychował się na Podolu, ojciec – napoleoński oficer i szlachcic uczynił go gorącym, romantycznym patriotą. Po ukończeniu liceum, w 1847 roku udał się do Kijowa na studia. A rok później stamtąd prze Galicję na Węgry, by wziąć udział w powstaniu węgierskim i bić się „za waszą i naszą wolność”. Potem trafił do Turcji, Anglii i Francji, na Bałkany, do Galicji, Serbii i Belgii. Wreszcie w latach 1870. osiadł w Szwajcarii, gdzie w 1915 roku zmarł[1].

 

Miłkowski był jednym z najmłodszych – spóźnionych – przedstawicieli Wielkiej Emigracji. Na emigracji od razu trafił w szeregi Towarzystwa Demokratycznego Polskiego – swego rodzaju emigracyjnej lewicy. Aktywnie uczestniczył w jego działalności. Środowisko TDP opisał potem w Sylwetach emigracyjnych. Był demokratą, wychowanym w tradycji romantycznej i przekonanym o konieczności zbrojnej walki o niepodległość. Działał też w Komitecie Centralnym Demokracji Europejskiej, swego rodzaju wolnościowej, demokratycznej międzynarodówce europejskiej stworzonej przez Giuseppe Mazziniego. W czasie wojny krymskiej próbował tworzyć legion polski w Turcji. W 1863 roku próbował z utworzonym na Bałkanach oddziale wkroczyć do południowej Rosji przez Rumunię, ale Rumuni go powstrzymali internując. Doświadczenie nieudanego powstania, w którego wybuchu i przebiegu ważną rolę odegrali jego współpracownicy z TDP, a zwłaszcza Ludwik Mierosławski, wpłynęło na jego poglądy.

 

Po powstaniu styczniowym wciąż zaangażowany w działalność polityczną wydawał i redagował kolejne pisma: paryską „Niepodległość” pod koniec lat 1860., „Sprawy Towarzystwa Demokratycznego”, a od 1887 roku „Wolne Słowo Polskie”. W pierwszym numerze tego ostatniego została opublikowana Ustawa Ligi Polskiej. Ponadto angażował się w budowanie nowych organizacji politycznych – w latach 1880 stworzył Ligę Polską i Związek Młodzieży Polskiej Zet. Nieco później doprowadził do powstania Skarbu Narodowego, gromadzącego fundusze niezbędne do walki o niepodległość.

 

Za życia był popularnym, dziś już zapomnianym, autorem powieści historycznych i obyczajowych. Większość napisał pod literackim pseudonimem Tomasz Teodor Jeż. Zawarł w nich swoje życiowe doświadczenie (powieści o powstaniu węgierskim oraz liczne powieści poświęcone południowej Słowiańszczyźnie) i próbował za ich pomocą realizować koncepcje wychowania obywatelskiego do czynnego zaangażowania w sprawę polską. Miłkowski nie dorównał jednak mistrzom tego typu literatury – Sienkiewiczowi czy Kraszewskiemu.

 

Dopiero po powstaniu zaczął publikować ważne i obszerne teksty publicystyczne. W 1865 roku ukazał się (zamieszczony w niniejszym wyborze) Jubileusz serbski. Pogląd na dzieje serbskie z ostatnich lat pięćdziesięciu. Choć serbskiego doświadczenia nie odniósł nigdzie do Polski, bez wątpienia musiał dostrzegać upadek cywilizacyjny ziem polskich wynikający z trwającego wówczas niemal 7 dekad braku państwowości. Serbię zapewne, przy wszystkich jej słabościach, potraktować chciał jako swego rodzaju kontrprzykład takiej sytuacji.

 

Jednocześnie Miłkowski wtedy już uświadamiał sobie, jak trwałe i niejako nieusuwalne w ówczesnych warunkach są polskie problemy z wolnością i suwerennością. Sytuacja geopolityczna w Europie zdawała się stabilna, a potencjał intelektualny i mobilizacyjny tradycji powstańczej i romantycznej wyczerpał się. Nie uważał za właściwe stanowiska ugodowców i pozytywistów poszukujących porozumienia z zaborcami. Rozpoczął w związku z tym poszukiwania nowych rozwiązań dla polskich wyzwań. Od tego czasu Miłkowski wielokrotnie wracał do frazy la politique c’est la prevoyance – w polityce liczy się przezorność. Porażka powstania, rozpad emigracyjnej polityki w latach 1860., brak pomysłu na formy dalszego sprzeciwiania się zaborcom i obserwacja innych krajów słowiańskich – to wszystko spowodowało, że późny romantyzm Miłkowskiego zaczął zyskiwać realistyczny odcień, a on sam zaczął poszukiwać nowego spoiwa polityki polskiej. Najbardziej niepokoił go zwrot – zarówno w kraju, jak i na emigracji – ku postawie, którą nazwał obroną bierną. Źródłem jej – jego zdaniem – był tak naprawdę upadek na duchu – tak zresztą brzmi tytuł pierwszego rozdziału jego politycznego opus magnum, Rzeczy o obronie czynnej i Skarbie Narodowym.

 

Pojęcie obrony biernej opisuje postawę polskich pozytywistów, zwolenników popowstaniowej pracy organicznej. Zdaniem Miłkowskiego rzecznicy idei obrony biernej uznawali, że po beznadziejnej klęsce trzeba dążyć do ugody z zaborcami w imię zachowania elementów przynajmniej polskości. Miłkowski traktował to jako przejaw kapitulanctwa, apatii, a niekiedy i fałszywego pragmatyzmu polskiego społeczeństwa i jego elit. On sam po klęsce powstania nie zwątpił w sens walki o niepodległość, uznając że polskości nie da się w żaden sposób zachować w ramach zaborczych imperiów.

 

Cechą szczególną narodowego charakteru Polaków ma być, zdaniem Miłkowskiego, umiłowanie wolności. Podczas gdy dla Niemców i Rosjan Freiheit ist kein Princip - wolność nie jest najważniejsza – Polska „nawet [w sytuacji] narodu ujarzmio­nego, przechowuje zaczyn wolnościowy, w istocie jej tkwiący i przez to samo daje rękojmię wolności poli­tycznej, warunkującej wolność społeczną”. A „z niepodległością jej, dzięki zajmowanemu przez nią stanowisku międzynarodowemu, łączy się i z niej wynika pokój świata i swoboda rozwoju postępowego”. „Polska to wielka rzecz” – przypominał za Wyspiańskim.

.

Kluczem do tej szczególnej roli Polski jest, jego zdaniem, pojęcie wolności. A Polacy, jako „potomkowie naszych dawnych posłów sejmowych, twórców Unii Lubelskiej, oraz późniejszych, twórców Konstytucji 3-go Maja, Koperników i Lele­welów, Kościuszków i Dąbrowskich, autorów napisu na sztandarach »Za wolność naszą i waszą«, autorów Mani­festu Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, autorów Manifestu Rządu Narodowego Polskiego i Złotej Hramoty (1863), powstańców, spiskowców i męczenników, jako spadkobiercy ich dążności, przekonań i zasad tych samych, które wyraz swój znalazły: w Federacji Szwajcar­skiej, w Unii Amerykańskiej, w Rewolucji Francuskiej” stają „wobec żywotnej mocarstw zabor­czych potrzeby, bez względu na nic nieubłagalnie żywioł polski na pohybel skazującej”. Miłkowski był przekonany, że źródła wrogości zaborców wobec Polski i Polaków są nadzwyczaj głębokie, sięgają bowiem aż do tej konstutywnej dla Polski idei wolności. Dlatego uważał, że dążą oni do tego, by w radykalny sposób przekształcić (lub usunąć) kluczowe elementy polskiej tożsamości.

 

Krytykowanej przez siebie wizji obrony biernej przeciwstawił Miłkowski koncepcję obrony czynnej. Podczas gdy obrona bierna pozbawiała Polaków woli i tożsamości, obrona czynna miała temu zapobiec. Miłkowski chciał ją oprzeć „na ludzie rolnym, jako na podstawie Piastowej, obejmującej wszystkie społeczeństwa polskiego klasy” i „pomagającej w kierunku tym pracy i pracę tę kontrolującej instytucji Skarbu Narodowego Polskiego”. Koncepcja obrony czynnej zakładała po pierwsze aktywizację warstwy ludu polskiego. Po drugie jej kluczową zasadą była zasada buntu, przekraczania reguł – narzuconego z zewnątrz – prawa w imię uprawnienia o zdecydowanie bardziej uniwersalnym charakterze – uprawnienia do wolności. Obrona czynna polega nie na powstaniu, ale też i na nie zarzekaniu się powstania”. Polega po pierwsze na rekonstrukcji narodu w oparciu o chłopstwo – lud polski, po drugie na polityce i działaniach dających możliwość zachowania w warunkach niewoli narodowej godności i po trzecie na umiejętności dostrzegania szans i okazji.

 

Poglądy na obronę czynną lokował Miłkowski na antypodach zarówno rewolucyjnego radykalizmu PPSu, jak i programu lojalistycznego. Chciał – w nowy sposób w nowych warunkach – ale wciąż walczyć o niepodległość „… ażebyśmy wobec gotujących się wypadków i przewro­tów z próżnymi nie stali rękami”.

 

Realizacja idei obrony czynnej wymagała, w opinii Miłkowskiego, intensywnej i rozległej „pracy patriotycznej”. Na jej potrzeby rozwinął on rzuconą przez jego współpracownika z TDP, Agatona Gillerta, po powstaniu styczniowym ideę skarbu narodowego. Koncepcję tej instytucji przedstawił w I wydaniu Rzeczy o obronie czynnej… Skarb Narodowy umożliwiłby finansowanie zarówno działań mieszczących się w ramach akceptowalnych przez zaborców: wydawania pism, wytaczania procesów przeciw pozaprawnym działaniom administracji, jak i finansowania innych działań. Ostateczna instytucjonalizacja Skarbu Narodowego nastąpiła w 1891 roku, choć pierwsze składki z kraju i emigracji zaczęły napływać wcześniej. Miłkowski osiągnął sukces – w 1900 roku Skarb Narodowy liczył już 300 tys. franków szwajcarskich i służył wsparciu finansowemu prasy (w tym związanego z Narodową Demokracją „Głosu” i „Polaka”) oraz finansowaniu zagranicznych stypendiów polskiej młodzieży. Zanim jednak doszło do powołania Skarbu Narodowego, powstały dzięki Miłkowskiemu dwie instytucje mające chronić czystość jego idei. Historia tych instytucji Ligi Polskiej i Związku Młodzieży Polskiej Zet oraz wybory polityczne części ich liderów, doprowadziły potem do swoistego zaszufladkowania poglądów Miłkowskiego jako twórcy Narodowej Demokracji i „zapomnieniu o nim”, na co zwracał uwagę Stefan Bratkowski

 

Liga Polska i Zet powstały niemal jednocześnie, w roku 1886 i 1887. Najpierw powstał Zet, w listopadzie 1886 w Warszawie, w sierpniu 1887 roku, w Szwajcarii Liga Polska. W powstaniu obydwu organizacji kluczową rolę odegrał Miłkowski, choć – z oczywistych względów – nie mógł uczestniczyć w zjeździe założycielskim Zetu, gdzie reprezentował go Zygmunt Balicki. Liga Polska, nawiązująca do tradycji polskiego demokratyzmu, z którym poprzez TDP związany był Miłkowski, miała w popowstaniowej degrengoladzie odegrać rolę rządu narodowego – niejako kontynuować tradycję instytucji powstańczej. Zet, skupiający młodzież akademicką, stać się miał jej naturalnym zapleczem. Finansowanie działalności obu instytucji umożliwić miał wprowadzony w życie wkrótce później pomysł na stworzenie Skarbu Narodowego. Podobnie jak Liga Polska miała kontynuować tradycje demokratycznego skrzydła Wielkiej Emigracji, Zet nawiązywał do tajnych związków i spisków młodzieży, pojawiających się regularnie i niemal ciągły sposób na ziemiach polskich od czasów filomatów wileńskich.

 

Zet i Liga Polska odegrały dużą rolę w kształtowaniu nowoczesnych ruchów politycznych i politycznych elit dla niepodległej Polski. Formację Zetu przeszli m.in. Stefan Żeromski, Władysław Broniewski, Maria Kuncewiczowa, Feliks Młynarski, generał Władysław Anders, generał Stefan Grot-Rowecki, generał Antoni Chruściel „Monter”, Eugeniusz Kwiatkowski, Wacław Jędrzejewicz, Franciszek Bujak, Józef Chałasiński, Adam Heydel, Florian Znaniecki i wielu, wielu innych. Działalność w Zecie i Lidze Polskiej była też punktem wyjścia do karier politycznych, w szczególności duża cześć kadr Narodowej Demokracji, z założycielami ruchu, Romanem Dmowskim, Janem Ludwikiem Popławskim i Zygmuntem Balickim związana była z organizacjami Miłkowskiego.

 

Miłkowski od początku lat 1890. miał pewne problemy z koordynowaniem działań Ligi Polskiej i Zet-u zza granicy. Jednocześnie grupa młodych działaczy – Dmowski, Balicki i Popławski – coraz mocniej kontestowała niejasną ich zdaniem ideologię ruchu. W kraju zaś krystalizowały się ośrodki przyszłego ruchu narodowego, który do komponentu demokratycznego i ludowego w ideologii Ligi chciał dodać komponent narodowy. Na przełomie lat 1880. i 1890. ukazywać się zaczęły we wszystkich zaborach liczne pisma łączące radykalny demokratyzm, ideologię narodową, a często i pierwiastki socjalistyczne – „Głos”, „Przegląd Społeczny”, „Przegląd Wszechpolski”, „Polak”. Rosnąca w siłę w Lidze Polskiej frakcja Dmowskiego doprowadziła w końcu do przewrotu. W 1893 roku Dmowski przejął władzę i zmieniła nazwę na Liga Narodowa. Centralę przeniósł z Genewy do Warszawy, pozbawiając właściwie Miłkowskiego wpływu na organizację, podobnie jak na – podporządkowany wkrótce Lidze – Zet. Pomimo tak ostrego konfliktu i radykalnie odmiennych koncepcji politycznych, Miłkowski przez następną dekadę wspierał ze środków Skarbu działalność LN i Zetu.

 

Dziś o zasługach Zygmunta Miłkowskiego prawie nikt nie pamięta, tak jak nikt nie czyta jego powieści. A wszak Zet można uznać za nieco zapomniany element rodowodu polskiej inteligencji. Stał się on niejako kwintesencją tradycji spiskowej młodzieży akademickiej. Obok organizacji młodzieżowych PPS, Zet odegrał ogromną rolę w ukształtowaniu całego pokolenia, które miało odegrać kluczowa rolę w budowaniu II Rzeczypospolitej. Liga Polska i Liga Narodowa zaś odziedziczyły tradycję radykalnego demokratyzmu – ukształtowaną na emigracji w środowisku TDP. Skarb Narodowy nie odegrał może tak znacznej roli, jak wymarzył to sobie jego twórca, ale pozwolił na studia za granicą licznej grupie polskich inteligentów, a także na funkcjonowanie znaczących periodyków w kraju. Trochę wbrew oczekiwaniom Miłkowskiego, umożliwił w ten sposób krystalizację i umocnienie się ruchu narodowego.

 

 

Piotr Koryś

 

***

Biogram powstał w ramach projektu „Nauka i polskie dziedzictwo intelektualne. Program popularyzacji polskich nauk humanistycznych i społecznych” finansowanego w ramach umowy 986/P-DUN/2016 ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczonych na działalność upowszechniającą naukę.

 

 



[1] O życiu i pisarstwie Zygmunta Miłkowskiego zob. M. Ostrowska, Teodor Tomasz Jeż (Zygmunt Miłkowski). Życie i twórczość, Kraków 1936; S. Kieniewicz, M. Małecki, Zygmunt Miłkowski, PSB, t. XXI, 1976, s. 263-268, D. Ossowska, „Gdy normy wszystkie z zawias wyskoczą”. Literatura – emigracja – naród w projekcie dla Polski Teodora Tomasza Jeża (Zygmunta Miłkowskiego). Olsztyn 2008.